Rosyjski łańcuch żywnościowy kwitnie w Nowym Jorku

Lokalizacja Teremok w centrum miasta, znana z blini, jest pierwszą lokalizacją franczyzy, która została otwarta za granicą

Bliny „Czerwonych gwiazd” Teremoka

Rosja jest ostatnio w mediach, często z niepochlebnych powodów. Ale bez względu na to, jak wątpliwe mogą być jego działania polityczne, tradycje kulinarne pozostają nieokreślone.

Po powrocie do Rosji Teremok jest jedną z najbardziej rozpowszechnionych i popularnych sieci fast-casual (kusi nas, aby porównać ją do Shake Shack tutaj w Nowym Jorku, ale z barszczem i blinami do burgerów i frytek), z ponad 300 lokalizacje w całym kraju. Ale czy wiesz, że ma dwie lokalizacje na Manhattanie? To pierwsze międzynarodowe oddziały sieci, z większą liczbą planowanych na całym świecie.

Firma powstała w 1998 r., Kiedy po kryzysie finansowym w Rosji były student matematyki Michaił Gonczarow (którego działalność związana z artykułami gospodarstwa domowego zginęła w wyniku krachu) widział rozwój amerykańskich sieci fast foodów i zainspirował go do stworzenia czegoś podobnego… ale z bliniami zamiast burgerów . Jako współzałożyciel przyprowadził swoją matkę muzyk, o której mówi, że zawsze była wspaniałym kucharzem, a do dnia dzisiejszego opracowuje wszystkie przepisy firmy jako odmiany jej domowej kuchni, mówi Goncharov.

To, co zaczęło się jako pojedynczy kiosk uliczny, ostatecznie rozszerzyło się na kilkaset witryn sklepowych, oferując coś, co Goncharov nazywa „współczesną rosyjską kuchnią”. Teremok jest najbardziej znany ze swoich blini (naleśniki przypominające krepy, z pikantnymi lub słodkimi nadzieniami, takimi jak kwaśna śmietana i kawior ), a także oferuje pelmeni (małe pierożki nadziewane mięsem), kaszą gryczaną i szereg zup - wszystko to głównie na rosyjskie potrawy.

A jak Teremok rozszerzył się na Nowy Jork? Zasadniczo według popularnego popytu, Goncharov mówi. Sześć lat temu firma znalazła się na liście „Zagranicznych łańcuchów fast-food wartych posmaku” CNN Travel („To była niespodzianka”), a dwa lata później znalazła się na liście „Dzisiejsze najlepsze zagraniczne łańcuchy, które chcemy w USA”. ”

Goncharov powiedział mi, że to „znak”, że nadszedł czas na ekspansję za granicą. „Wiemy, że istnieje rynek amerykański.” Nie zaszkodziło, że sieci fast foodów, które widział, jak roi się od Rosji, były w większości z siedzibą w USA. Pomyślał, że NYC byłoby najlepszym miejscem na start, ponieważ podobał mu się styl życia. A ponieważ w mieście można znaleźć prawie każdą kuchnię, od chińskiej po kubańską, wiedział, że jego restauracje są otwarte na obce smaki.

W ubiegłym roku firma otworzyła najpierw w Herald Square, a wkrótce potem w Union Square. Gonczarow zapewnia nas, że potrawy tutaj są ugotowane identycznie jak w Rosji, a przepisy nie zmieniły się podczas podróży przez Atlantyk. Co oznacza, że ​​tak, to jedne z najbardziej autentycznych rosyjskich potraw, które można dostać poza byłym ZSRR, i sprawia, że ​​rosyjskie eks-patty tutaj są delirycznie szczęśliwe.

Amerykańskie smaki okazały się nieco nieprzewidywalne: zupa pomidorowo-krewetkowa nie była tak popularna jak sprzedawca, ale kasza gryczana okazała się jeszcze bardziej popularna w Nowym Jorku niż w Rosji. Najlepiej sprzedającym się jest blini „Goldie Lox” z łososiem, szwajcarskim serem i kwaśną śmietaną; w Rosji oryginalna szynka i ser ma ten tytuł. Jego ulubionym ulubieńcem jest Goncharov, blini z Czerwonych Gwiazd, z ikrą łososia, a także Cezar Tatiany - nazwany tak od jego matki - z odważną zmianą subpingu sosu pomidorowego do tradycyjnego sosu sałatkowego Cezar.

Kiedy pod koniec naszej rozmowy zapytałem Goncharowa, czy powinienem wiedzieć coś jeszcze o jego działalności, wyjął telefon, aby pokazać mi zdjęcie Teremoka, tradycyjnego rosyjskiego domu, od którego pochodzi jego firma. . „W X wieku” - powiedział - „był to prawdziwy dom, ale później stał się bajką, domem w bajce”. Nie mógł wiedzieć, kiedy wybierze nazwę swojej firmy, która wkrótce okaże się trafna metafora opowieści o szmatach od bogactwa o człowieku, który mył okna jako student uniwersytetu, którego interesy były później często określane mianem McDonalda Rosji.

Wersja tego artykułu pierwotnie ukazała się w Culture Trip, gdzie można przeczytać więcej prac Kathryn Maier.