Wyzwanie oparte na roślinach

Czy miłośnik burgerów może przetrwać 30 dni bez mięsa?

„W co się wpakowałem?” - Sean

„W końcu to zrobił!” Ogłosiłem mamie telefon.

Z takim samym entuzjazmem, jaki miałbym, gdyby Sean, mój trzyletni chłopak, zadał pytanie, wykrzyknąłem: „W końcu zgodził się być wegetarianinem przez 30 dni!”

To nie były ekscytujące wieści, na które liczyła moja mama, ale dla mnie była to wielka sprawa.

Trochę (e) tła

Jadłem dietę roślinną od 16 roku życia z różnych powodów moralnych, zdrowotnych i środowiskowych. Ale nigdy nie byłem „ewangelizującym wegetarianinem” - kimś, kto próbuje przekonać wszystkich, których spotykają, na dietę bezmięsną. Spójrzmy prawdzie w oczy, jedzenie jest osobiste.

Więc kiedy spotkałem Seana, zabawnego i bystrego faceta, którego ulubionymi potrawami są smażony kurczak i soczyste cheeseburgery, nie pozwoliłem, by stało się to przełomem.

Nie oznacza to, że oboje nie musieliśmy się uczyć dostosowywać. Nauka gotowania i jedzenia z pobożnym zjadaczem mięsa wymagała trochę prób i błędów, zwłaszcza że wykazywał niechęć do większości warzyw. Ale w końcu nauczyliśmy się robić wspólnie smaczne posiłki, które zadowoliły nas oboje.

Dopiero kiedy rozpocząłem staż w Centrum Różnorodności Biologicznej, zmieniłem moje ambiwalentne podejście do diety Seana z mięsem.

Pracując nad zadaniem, natknąłem się na etykiety Centrum Faktów o Zagładzie. Kreatywnie patrzą na to, ile szkód dla środowiska powoduje apetyt Ameryki na mięso. Na przykład, aby zrobić jednego hamburgera, potrzeba 425 galonów wody, prawie 595 stóp kwadratowych siedliska i ponad 6 funtów gazów cieplarnianych.

Sprawdź tutaj etykiety Fakty dotyczące zagłady.

Sean je burgera prawie co tydzień i nie jest sam. Amerykanie spożywają około 50 miliardów funtów mięsa rocznie. Dlatego próbując przekonać się, czy mógłbym pomóc w walce z amerykańską kulturą mięsożerną, postanowiłem przekonać największego zjadacza mięsa, jaki znam, aby przyjąć bardziej przyjazną Ziemi dietę.

Kiedy pokazałem Seanowi etykietę dotyczącą wyginięcia, był zdumiony. Nie był gotowy rzucić razem jedzenia mięsa, ale rozległe szkody spowodowane przez rolnictwo zwierząt przekonały go do oddania 30-dniowego wyzwania. Miał tylko jeden poważny warunek:

Sean w żadnym wypadku nie zjadłby tofu.

Wyzwanie zaczyna się…

Wybraliśmy okres, który nie obejmował żadnych wielkich świąt ani innych uroczystości, aby uniknąć trudnych pokus. Nawet 48 godzin przed wyzwaniem, pomimo naszego planowania, Sean stanął przed (i zdał) swoje pierwsze testy. Przygotował się i szybko minął swojego ulubionego burgera. Odrzucił nawet bezpłatne próbki kiełbasy na targu rolnika.

Oszczędzającą łaską Seana podczas wyzwania było śniadanie, ponieważ był to najłatwiejszy posiłek w ciągu dnia, aby uniknąć jedzenia mięsa. Przy tak wielu śniadaniach bezmięsnych - naleśnikach, płatkach, płatkach owsianych, a nawet jajach - miał wiele wyborów.

Sean szczególnie lubił jeść moje oryginalne naleśniki na śniadanie.

Lunch i kolacja okazały się trudniejsze. Sean niechętnie zastąpił kanapki BLT, pizzę pepperoni i carne asada burritos serem z grilla, pizzą serową oraz burritos z fasoli i sera. Chociaż były to niezwykle smaczne substytuty, stworzyły nieoczekiwany i nieprzyjemny problem… Nie wiem, jak to z wdziękiem ująć. Sean kroił jeszcze więcej sera niż zjadł.

A oto kicker: do wyprodukowania jednego funta sera potrzeba około 9 funtów mleka. Amerykańskie pragnienie samego mleka, nie licząc sera, wytwarza tyle samo gazów cieplarnianych, co 9,2 miliona samochodów. Aby uratować nas dwoje i pomóc planecie, postanowiliśmy również ograniczyć ser.

Najwyraźniej wyzwanie było zgodne z jego nazwą. Sean stał się bezmięsnym mopem i nadszedł czas, aby wezwać wsparcie.

Jako prawdziwy tysiącletni zwróciłem się do Internetu o posiłki: smaczne przepisy, które pomijały mięso i nabiał. Próbowaliśmy kugla z komosy ryżowej i marchewki, komosy z komosy ryżowej i warzywnej czarnej fasoli oraz indyjskiego bakłażana i pomidora Baingan Bharta.

Wszystkie trzy były hitem, ponieważ te bez sera opcje były zarówno smaczne, jak i łatwe do wykonania. Na szczęście nasz nowy arsenał przepisów znacznie ułatwił resztę wyzwania.

Jednym z ulubionych obiadów Seana było Baingan Bharta na ryżu w połączeniu z brokułami na maśle.

Wszystkożerny nawrócony?

Z przyjemnością informuję, że Sean skutecznie 30 dni całkowicie pozbawił mięsa. Podobało mu się, że gotowanie posiłków roślinnych trwało krócej. Odkrył również, że wyzwanie sprawiło, że stał się bardziej żądnym przygód. I tak, nawet próbował tofu.

Ale prawdopodobnie największą wygraną są liczby: korzystając ze statystyk USDA ustaliliśmy, że wyzwanie Seana uratowało 17 zwierząt i zapobiegło uwolnieniu 134 funtów dwutlenku węgla. Jest to równoważne z usunięciem 28 samochodów z drogi na cały rok.

Oboje byliśmy zachwyceni wynikami, ale Sean wciąż nie jest gotowy na pełne zaangażowanie się w dietę całkowicie roślinną. Jako kompromis je teraz wegetariańskie w domu, jedząc potrawy mięsne tylko wtedy, gdy wychodzimy.

To zobowiązanie nie jest niczym do kichania. Wycięcie zaledwie jednej trzeciej mięsa z jego diety może zaoszczędzić aż 340 667 galonów wody, ponad 4000 stóp kwadratowych ziemi i ekwiwalent gazów cieplarnianych jazdy o 2700 kilometrów mniej rocznie.

Gdyby każdy Amerykanin poszedł w ślady Seana, moglibyśmy chronić kluczowe siedliska przed zniszczeniem, oczyścić nasze drogi wodne i pomóc zapobiec znacznej części zniszczenia klimatu.

Natasha Tandler była stażystą w Centrum Różnorodności Biologicznej.