Jednodniowa wycieczka do Milwaukee z 9 dziećmi

Jeśli mogę mieć nieplanowaną przygodę z 9 dziećmi w mieście, to Ty też!

Załadowanie 9 dzieci do 12 osobowych furgonetek w mgnieniu oka, bez prawdziwego planu na dzień, a burze z piorunów mogą dla niektórych wydawać się szalone, ale to właśnie zrobiłem ostatnio - i to był fantastyczny dzień !

Znak kapelusza obok naszego ulubionego pizzy (zdjęcie autora)

Milwaukee or Bust!

Moje plany zabrania dwójki moich dzieci na zajęcia plastyczne i pozostałych dzieci do biblioteki zmieniły się, kiedy lekcja została odwołana. Dzieci były prawie gotowe do wyjścia i były podekscytowane wyjściem z domu. Pozostanie w domu nie byłoby opcją tylko dlatego, że główny powód wyjścia został anulowany. Ale co robić?

Po ogłoszeniu zmiany planów, zastanawiam się, co zrobić z raportem pogodowym - „Czy ryzykujemy złapaniem burzy? Raport pogodowy mówi, że nadchodzą burze, a ja byłem w niektórych burzowych burzach w Wisconsin. Ach, cóż, jakie jest życie bez ryzyka ?! ”- zdecydowałem, że jedziemy do Milwaukee. Nie pozwolę, by ponura pogoda i anulowane plany trzymały nas zamkniętych w domu.

Mieszkam około półtorej godziny na północ od Milwaukee w Wisconsin. Mój mąż, Manuel i nasze 9 dzieci mieszkają w małej 800-osobowej wiosce na wsi. Najbliższe miasto ma około 50 000 osób i ma wszystkie podstawowe udogodnienia. Zabranie dzieci do dużego miasta, takiego jak Milwaukee, jest zwykle planowane i celowe - zwykle!

Zatrzymaj i poczuj zapach róż

Nie mając żadnego prawdziwego planu poza dziećmi pragnącymi pójść do księgarni, postanowiłem jak najlepiej wybrać się na malowniczą trasę. Dodałem czas naszej podróży, biorąc backroads, jadąc przez małe urocze miasteczka i zatrzymując się na zdjęcia i kawę.

Moim pierwszym przystankiem była kawa. Jeszcze go nie miałem i to nie poleciało! Pojechałem na urocze ulice śródmieścia Plymouth, które jest podobno stolicą sera na świecie. Według strony internetowej Discover Plymouth wytwarzają one około 10–15% amerykańskiego sera. Minąłem Cheese Counter Dairy Heritage Centre, a mężczyzna w kawiarni powiedział mi o tym. Planuję zabrać dzieci z powrotem do centrum. Wisconsin jest stanem mleczarskim, a ja chcę, żeby zaznajomili się z kulturą jedzenia i biznesem tutaj.

Zwykle podczas podróży zabieram szybką kawę do McDonalda na kawę. Ponieważ postanowiłem spędzić miło czas i leczyć swoje dzieci, postanowiłem się wyleczyć i zatrzymałem się w kawiarni Exchange Bank Coffeehouse.

Urocza kawiarnia Exchange Bank (zdjęcie autora)

Byłem wcześniej w tym uroczym coffee shopie z mężem. Kiedyś był to bank, stąd nazwa, i serwuje moją drugą ulubioną kawę: Colectivo Coffee. (Pierwsza ulubiona kawa to Humble Habits Coffee!) Postanowiłem spróbować czegoś nowego i zamówiłem ich specjalność dnia: podwójny strzał waniliowego miodu latte. To było słodkie, gorące i pyszne.

Colectivo Coffee at Exchange Bank Coffeehouse (zdjęcie autora)

Przed powrotem do furgonetki zrobiłem kilka zdjęć malowideł ściennych w Plymouth. Lubię odkrywać malowidła ścienne; są jak zaskakujące dzieła sztuki i sprawiają, że się uśmiecham.

Downtown Plymouth, Wisconsin (zdjęcia autora)

Po powrocie na drogę i odrobinie jazdy autostradą zjechałem i zrobiłem zdjęcia jednej z farm.

Wieniec dla nowożeńców, Szczęśliwe krowy i farma Wisconsin (zdjęcie autora)

Moja córka w końcu zapytała: „Mamo, dlaczego ciągle robisz zdjęcia? Co robisz? A dokąd właściwie zmierzamy?

Powiedziałem jej, że przestaję wąchać róże.

„Hę?” Odpowiedziała.

„Przestajemy dziś wąchać róże, Viviana, cieszymy się pięknym dniem i odwiedzamy witryny. Przestajemy robić zdjęcia ”.

Przypomniałem moim dzieciom, że wiosna w Wisconsin przybywa wieczności i za chwilę leci, więc musieliśmy zwrócić uwagę na wszystkie kwitnące kwiaty, drzewa i krzewy i zauważyć ptaki i zmieniające się pola uprawne. „Zobacz piękno” to to, co im kazałem.

Podążając malowniczą trasą

Jadłem autostradą tak długo, jak mogłem, a potem wskoczyłem na nią przez około 15 minut. Wysiadłem i pojechałem malowniczą trasą wzdłuż jeziora Michigan i przez piękne dzielnice, podróżując około 35 mil na godzinę. Jedno z dzieci zapytało, dlaczego jadę tą drogą. Przypomniałem im, żeby cieszyli się jazdą i pięknem.

Urocze dzielnice (zdjęcie autora)

Początkowo powiedziałem dzieciom, że zabiorę je do Costco na pizzę, zanim pójdę do księgarni. Potem przypomniałem sobie nasze nowe ulubione miejsce do pizzy i postanowiłem podarować je Pizza Di Famiglia. Kiedy podzieliłem się zmianą planów, furgonetka wybuchła okrzykami „TAK!”

Udanie się do Pizza Di Famiglia pozwoliło mi również pojechać do Milwaukee malowniczą trasą i przez centrum miasta. Ponieważ nie często wyjeżdżamy do dużego miasta, moje dzieci naprawdę lubią chodzić do centrum.

Piękny dom z nowoczesnymi budynkami w tle (zdjęcie autora)

Uwielbiają wysokie budynki, architekturę, wszystkich interesujących ludzi i zabytki.

Mój 15-letni syn (który siedział na przednim siedzeniu pasażera) i rozmawialiśmy dobrze o architekturze. Szeroka gama stylów, od wiktoriańskiej, przez rzemieślnika, po nowoczesny, które przejeżdżaliśmy, prowadzi do pytań o nowoczesne budynki, prostotę, piękno i sztukę.

Okolice jeziora Michigan to wymarzone miejsce do jazdy. Cieszyliśmy się pięknymi domami, budynkami i wszystkimi wiosennymi kwiatami. Pogoda była niezwykła i ciągle nas zmieniała. W niektórych miejscach mgła była gęsta, aw innych przebiło słońce.

Szczególnie ekscytującym budynkiem była wieża ciśnień, która według moich dzieci wyglądała jak wieża Roszpunki. Zatrzymaliśmy się, aby go zobaczyć i zrobić kilka zdjęć.

Galeria i wieża ciśnień w Milwaukee, Wisconsin (zdjęcia autora)

Z Diego, moim zaufanym nawigatorem, prowadzącym mnie przez Śródmieście i Trzeci Totem, znaleźliśmy się w dzielnicy Bayview, w której znajduje się Pizza Di Famiglia.

Nowojorska Pizza na 10 Proszę!

Po zaparkowaniu i przejściu do pizzerii podszedłem do lady, żeby złożyć zamówienie. Panowie za ladą obserwowali, jak moje dzieci wkraczają i zajmują 3 jego stoliki. Kiedy zamówiłem, musiałem go trochę przytłoczyć, a on musiał zapytać, czy jestem pewien, że chcę 2 duże pizze pepperoni i 2 duże pizze babci, czy też chcę zamówić plastry. Zapewniłem go, że chcę 4 całe pizze. Następnie powiedział mi, że biorą tylko gotówkę. „Żartujesz sobie ze mnie?” Westchnąłem w odpowiedzi. Następnie wskazał bankomat w rogu. "W porządku. Nie ma problemu. Wypłacę gotówkę. Teraz chcę 4 zamówione przeze mnie pizze i 10 drinków. ”

Znów wydawał się przytłoczony i od razu zaczął robić moje pizze, zamiast dokończyć dzwonienie i płacenie. Włożyłem gotówkę do torebki i poszedłem usiąść, myśląc, że zapłacę, kiedy skończymy, albo on o tym wspomniał. Ludzie często są przytłoczeni na widok mojej rodziny!

Pizza przy Kawałku! (zdjęcie autora)

Wszyscy byli szczęśliwi, że mogliśmy wyjść, siedzieć i patrzeć przez okno i całą zajętość na ulicy oraz popijać napoje gazowane podczas przygotowywania naszych pizzy.

Po jednym kęsie pizzy babci wiedziałam, że jazda była tego warta. Co to jest babcia, pytasz. Jest to mieszanka siedmiu serów, ze świeżym czosnkiem, bazylią, oliwą z oliwek i sosem marinara - niewiarygodnie pyszna.

Jeśli nigdy nie miałeś prawdziwej pizzy w stylu nowojorskim, musisz ją znaleźć i przekonać się, dlaczego nowojorczycy są takimi snobami na temat pizzy. Jeśli marki łańcuchowe, takie jak Little Cesar, Pizza Hut, Papa John's i Domino, są jedynymi rodzajami pizzy, które jadłeś, to nie wiesz, czego brakuje.

Uwielbiam grafikę na tablicy! (zdjęcia autora)

Wiem, jak poważne są wojny z pizzą, więc powiem tak: uwielbiam głębokie danie z Chicago, tworzymy styl Chicago nawet w domu, ale Nowy Jork jest zupełnie inny i równie smaczny.

Po tym, jak z radością cieszyliśmy się każdym kęsem pizzy, który mogliśmy zmieścić w naszych brzuszkach, posprzątaliśmy i poszedłem do kasy, aby zapłacić. Dżentelmen za ladą zadzwonił do mnie i zapytał, czy wszystkie dzieci są moje. Uśmiechnąłem się iz dumą powiedziałem: „Dlaczego tak są!” Miał akcent, więc nie mogłem zrozumieć dokładnie tego, co powiedział, ale spojrzał na wszystkie moje dzieci, pokiwał głową z aprobatą, dotknął palcami ust, pocałował i powiedział coś do nich wszystkich o byciu piękną i cudowną rodziną.

Jestem pewien, że odczuł ulgę, że nie spowodowaliśmy chaosu, miałem pieniądze na pizzę i posprzątaliśmy po sobie!

Next Stop, księgarnia!

Po powrocie do furgonetki musiałem zdecydować, czy wskoczę na autostradę i szybko dostanę się do Barnes i Noble, czy też wybiorę malowniczą trasę. Zdecydowałem się na malowniczą trasę. Wszyscy byli w dobrym humorze, nie doszło do żadnych krachów (z 2 małymi dziećmi, których nigdy nie znasz), więc pomyślałem, że możemy znów porozmawiać.

Znowu podobała nam się jazda; dzieci wskazywały po drodze wszystkie tulipany, żonkile, bzy i kwitnące drzewa owocowe.

Gdy dotarliśmy do księgarni, martwiłem się, czy małe dziecko w końcu pęknie i potrzebuje drzemki, ale nie, byliśmy dobrzy! Spędziliśmy dobre godziny w Barnes i Noble. Pozwalam wszystkim wybrać książkę, a po zapłaceniu pojechaliśmy do Costco na szybkie hot dog dla niektórych dzieci (bo nigdy nie są pełne) i trochę chleba na następny ranek, a potem pojechaliśmy autostradą do domu . Pogoda znów robiła się ponura i chciałem wrócić do domu, zanim będzie coraz gorzej.

Wybierz się na nieplanowaną jednodniową wycieczkę

Jeśli mama z 9 dziećmi może wybrać się na nieplanowaną wycieczkę, by poczuć zapach róż, napij się dobrego jedzenia i przejrzyj księgarnię, więc ty też! Dzień nie musi być kosztowną wielką rzeczą. Po prostu wyjdź i ciesz się piękną pogodą (a także niezbyt dobrą pogodą!), Towarzystwem ukochanej osoby i zjedz coś pysznego. Będziesz wspominał przez wiele lat.

o autorze

Jessica Archuleta pisze na podstawie swoich życiowych doświadczeń. Jest autorką najlepszych artykułów o jedzeniu, gotowaniu i to się stało. Pisze także o kulturze, edukacji domowej, edukacji, pisaniu, religii, duchowości, monastycyzmie, macierzyństwie, rodzicielstwie, a także dzieli się poezją i twórczymi dziełami. Jessica bloguje w Every Home a Monastery and Engage the Culture i jest starszym redaktorem publikacji One Table, One World.